wiersze-poezja.info

 

grześlak marcin - Co dzień...

Co dzień, już od lat trzech.
Wieków rocznych tercet już z nią spędziłem.
Wiele przez czas ten przeżyłem, wycierpiałem,
Ale nigdy jej niepowiedziałem - nigdy.

Choć powinienem
Wiem, ale wstydziłem.
Jej spojrzenia krępowałem,
Tylko jej tak się bałem.

Choć kochać tak bardzo chciałem,
Nigdy pary z ust niedałem.
Tchórzem jestem wielkim.
Niechańbiącej prawdy niewyznałem.

Czy ona też? tego nie wiem.
Może się kiedyś dowiem.
Może tak, może nie, któż to wie?
Chyba nawet Bóg o wiedzy takiej nie opowie.

Dziś też ją widuję,
Wzrokiem całą obejmuję.
Jeszcze ten i kolejny rok szkoły z nią czasem będę.
A co potem?
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
śmieszne obrazki | Zus zabrze | auto złomowanie | Urząd skarbowy | astma