Gręzel Beata - Cmentarz nadzieji
Na cmentarzu moich nadzieji
po raz kolejny wtrosły świeże,
szare ciernie przytłoczone
utratą nadzieji w nas.
Zburzyły spokój mojej duszy
tak ufającej szczęściu.
Teraz już wiem mój znicz
szczęścia się wypalił
zgasł na zawsze.
Odleciał jak biały kruk,
zabierając moje marzenia
dotyczące nas
po raz kolejny wtrosły świeże,
szare ciernie przytłoczone
utratą nadzieji w nas.
Zburzyły spokój mojej duszy
tak ufającej szczęściu.
Teraz już wiem mój znicz
szczęścia się wypalił
zgasł na zawsze.
Odleciał jak biały kruk,
zabierając moje marzenia
dotyczące nas
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
nadzieja
nadzieja