grześlak marcin - Chwila, ułamek bezmiaru czasu...
Chwila, ułamek bezmiaru czasu
Miłość przemija uczucie wciąż trwa
Luba blondwłosa miss
Wnet serca mego
Chwilą szczęści upojonego
Momentu aktu pięknego
Miłosnego, wzrokowego, krótkiego
Spojrzeniem obdarzyłaś mnie
Objełaś jego lazurem
Zza rowerka wzrok zniewala
Me serce samotne
Gierka błękitu i zieleni
Po przez szkło
Rozmowa bez słów
Wszystko zrozumiałe
Bezbłędnie odgadnione
Czasu bezmiar rozdziela
Chwila wieczna ulotna
Księgi kolorów rozwarte
Czytać w nich - to sztuka
Ona potrafi - to mistrz
Me serce samotne
Młot w kowadło dźwięcznieje
Pierś rozerwie rytm zbliżenia
Spojrzenia niewinnego nadając
Skronie zbliża
Melodia uszu dopływa
Oczy ptaszyna przymyka
Krwi ciśnienie rośnie
Wargi językiem zwilża
Wdzięcznie, delikatnie masuje
Drżenie rąk
Me serce samotne
W uścisku objęć ustaje
Już ciemność ich obejmie
Jedwab zdaje się czuć
Na ustach rozłożony
Dłoń w piórach lekką
Drugą niżej widać
Kobieta mężczyzna
Czas płynie nieubłagany
Chwila choć krótka
Wieczną zostaje
Me serce samotne - tak jak ja
Miłość przemija uczucie wciąż trwa
Luba blondwłosa miss
Wnet serca mego
Chwilą szczęści upojonego
Momentu aktu pięknego
Miłosnego, wzrokowego, krótkiego
Spojrzeniem obdarzyłaś mnie
Objełaś jego lazurem
Zza rowerka wzrok zniewala
Me serce samotne
Gierka błękitu i zieleni
Po przez szkło
Rozmowa bez słów
Wszystko zrozumiałe
Bezbłędnie odgadnione
Czasu bezmiar rozdziela
Chwila wieczna ulotna
Księgi kolorów rozwarte
Czytać w nich - to sztuka
Ona potrafi - to mistrz
Me serce samotne
Młot w kowadło dźwięcznieje
Pierś rozerwie rytm zbliżenia
Spojrzenia niewinnego nadając
Skronie zbliża
Melodia uszu dopływa
Oczy ptaszyna przymyka
Krwi ciśnienie rośnie
Wargi językiem zwilża
Wdzięcznie, delikatnie masuje
Drżenie rąk
Me serce samotne
W uścisku objęć ustaje
Już ciemność ich obejmie
Jedwab zdaje się czuć
Na ustach rozłożony
Dłoń w piórach lekką
Drugą niżej widać
Kobieta mężczyzna
Czas płynie nieubłagany
Chwila choć krótka
Wieczną zostaje
Me serce samotne - tak jak ja
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość
miłość
Pozostałe wiersze autora:
?...
A jak rozpłaczą się wszystkie...
bezszelestnie rozkwitający kwiat...
Biała twarz na nocnym niebie...
Biała twarz na nocnym niebie...
cerdendo viedes...
Chwila, ułamek bezmiaru czasu...
Ciągle gwałcąc swoje skronie...
ciemność
Cienia biała barwa...
Co dzień...
cokolwiek powiedziałem...
cośmy zrobili z tym światem...
czas oczekiwania...
Często sobie zadaję pytania...
Dawno albo niedawno...
dlaczego ja...
do krtani mej bezmiaru...
duch orła melodii...
dzięki za wszystko ...
dziś dzień...
gdy ciemno i jasno
gdzie wszystkie drogi się łączą...
głowo łaknąca pamięci...
H2O...
i nic więcej...
i wchodząc...
ja wiem...
jest taki dzień...
jest to sposób...
jestem głpi...
Jestem wszędzie
Jestem wszędzie...
jesteś jak...
każdy potrzebuje...
kiedy dekadencja...
kiedy jestem tu sam...
kiedy patrzą...
kogo trzeba uprosić...
kończą się ostatnie chwile...
listek
łatwo zapomnieć o czystości
może jestem zbyt śmiały...
myśl o tej chwili
myśli niesforne
na kolana opadam..
niebo kroplą rzęsistą płacze..
pamiętam jak niegdyś..
piasek w nogi parzy..
piszę wiersz o Tobie..
poetą...
Są chwile
wazówny królestwo
Wiatr łamie nieba sekcje szare
żal za grzechy
?...
A jak rozpłaczą się wszystkie...
bezszelestnie rozkwitający kwiat...
Biała twarz na nocnym niebie...
Biała twarz na nocnym niebie...
cerdendo viedes...
Chwila, ułamek bezmiaru czasu...
Ciągle gwałcąc swoje skronie...
ciemność
Cienia biała barwa...
Co dzień...
cokolwiek powiedziałem...
cośmy zrobili z tym światem...
czas oczekiwania...
Często sobie zadaję pytania...
Dawno albo niedawno...
dlaczego ja...
do krtani mej bezmiaru...
duch orła melodii...
dzięki za wszystko ...
dziś dzień...
gdy ciemno i jasno
gdzie wszystkie drogi się łączą...
głowo łaknąca pamięci...
H2O...
i nic więcej...
i wchodząc...
ja wiem...
jest taki dzień...
jest to sposób...
jestem głpi...
Jestem wszędzie
Jestem wszędzie...
jesteś jak...
każdy potrzebuje...
kiedy dekadencja...
kiedy jestem tu sam...
kiedy patrzą...
kogo trzeba uprosić...
kończą się ostatnie chwile...
listek
łatwo zapomnieć o czystości
może jestem zbyt śmiały...
myśl o tej chwili
myśli niesforne
na kolana opadam..
niebo kroplą rzęsistą płacze..
pamiętam jak niegdyś..
piasek w nogi parzy..
piszę wiersz o Tobie..
poetą...
Są chwile
wazówny królestwo
Wiatr łamie nieba sekcje szare
żal za grzechy