Markiewicz Szymon - Chciałbym...
Chcialbym Cie zabrac do cudownego ogrodu
Do ogrodu z tysiacem roz
Bylabys Pania kazdego plodu
Wszystkich owocow i wszystkich zboz
Bylabys Krolowa flory wszelkiej
Wszystek kwiat nierowny Twej urodzie
Zylby z Toba w przyjazni wielkiej
Pokoju milosci harmonii i zgodzie
I ja bym sluzyl mej Pieknej Pani
Milujacy wierny oddany
W tym naszym cudnym raju bez granic
Jedynie sloncem odziani.
Widzisz ten Eden?
Przymroz powieki!
Lecz Ty umykasz!
Bom w nim tylko jeden!
Do ogrodu z tysiacem roz
Bylabys Pania kazdego plodu
Wszystkich owocow i wszystkich zboz
Bylabys Krolowa flory wszelkiej
Wszystek kwiat nierowny Twej urodzie
Zylby z Toba w przyjazni wielkiej
Pokoju milosci harmonii i zgodzie
I ja bym sluzyl mej Pieknej Pani
Milujacy wierny oddany
W tym naszym cudnym raju bez granic
Jedynie sloncem odziani.
Widzisz ten Eden?
Przymroz powieki!
Lecz Ty umykasz!
Bom w nim tylko jeden!
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
ogród, raj, Eden
ogród, raj, Eden