wiersze-poezja.info

 

Pawlus Dariusz - Bzy

Przy krzaku stojac,mysli oderwaniu,
Poczynam zrywać,wonności Lilaka.
W całym mym życia,tu zafrasowaniu,
Cieszę się!indziej znów zaczynam płakać.

Gdy mnie cudowna,kwiatów woń dochodzi,
Jakbym tą wonią,hipnotyzowany.
Cóż może dzisiaj,życie ci osłodzić,
Jak kwiatów zapach,niespreparowany!

W takim to czasie zaczynam rozmyślać,
O przeszłym życiu co kiedyś czas miało.
Lecz gdy historia zacznie mi wymyślać,
Jak bańka mydlna,wnet wyparowało.

Dzięki Ci dzisiaj za twoje skupienie,
Które wciąż daje moc zadowolenia.
Wiele straciłem,choć nie wszystko zmienię,
Lecz gdy dasz pomoc-wrócę do istnienia.

Jak miła kwiatów,ostra woń dochodzi,
Do moich nozdrzy,gdy wąchać zaczynam.
Pomóż Swą mocą,z dołu wyswobodzić,
Bojaźń przed Tobą,gdy więdnąć poczynam!

Uczyń mnie świeżym,świeżym ręku Twym naręczem,
Które gdzieś łąkom,nagle staje zżęte.
Bym Cię wychwalał,rozgłaszał w zachęcie,
Twego poznania,i oddania więcej!

Ulżyj dla serca,mego dziś pragnieniem,
Co też i tylko,służyć chce już Tobie!
Daj mi co pragnę a ja z zapewnieniem,
Oddam Ci życie,w bzów świeżych ozdobie!!!


06.05.1999.Dettenhausen.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Natura
Pozostałe wiersze autora:
Bzy
Chmury
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Komputery sklep | avast! | hosting | ERP | UAV Zephyr