Gręblowska Danuta - Braki miłości
Biją dzwony na odległych wieżach
biją z otchłani zamków czarodziei
Zaczarowali siebie w bezduszne pokoje
Przy wejściu stoi pusty kielich
Już nie wypijesz nic z niego
Nie ma tam kwiatów
ni liścia zieleni co światełka przychyla
Bezduszni nikczemnicy
Ranicie bezbarwnością i bezowocnością
Krzywdzicie brakiem nadziei
Płoszycie krętymi umysłami
A może sprostajcie łatwemu zadaniu...
KOCHAJCIE!
biją z otchłani zamków czarodziei
Zaczarowali siebie w bezduszne pokoje
Przy wejściu stoi pusty kielich
Już nie wypijesz nic z niego
Nie ma tam kwiatów
ni liścia zieleni co światełka przychyla
Bezduszni nikczemnicy
Ranicie bezbarwnością i bezowocnością
Krzywdzicie brakiem nadziei
Płoszycie krętymi umysłami
A może sprostajcie łatwemu zadaniu...
KOCHAJCIE!
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Czy będę mogła znów spokojnie spać]
* * * [Czy pustka tak czarna,]
* * * [Pędzę przed siebie w upiornym uścisku]
* * * [Poprzez minione dni spogląda księżyc]
* * * [Proszę daj dzisiaj radość]
* * * [Trudno znaleźć miejsce na zbłąkane serca]
* * * [Wierzyć w sny, w marzenia]
Anioły...
Bagaż
Balkon
Braki miłości
Drzewa...
Dźwięki...
Milczenie, mowa
One...
Osobiste
Poemat wierszokletki
Przyjaźń??
Świat
Wojna (DG)
* * * [Czy będę mogła znów spokojnie spać]
* * * [Czy pustka tak czarna,]
* * * [Pędzę przed siebie w upiornym uścisku]
* * * [Poprzez minione dni spogląda księżyc]
* * * [Proszę daj dzisiaj radość]
* * * [Trudno znaleźć miejsce na zbłąkane serca]
* * * [Wierzyć w sny, w marzenia]
Anioły...
Bagaż
Balkon
Braki miłości
Drzewa...
Dźwięki...
Milczenie, mowa
One...
Osobiste
Poemat wierszokletki
Przyjaźń??
Świat
Wojna (DG)