Kuropatnicka Joanna - Białogłowe rymy
W ciemności się zapadam
a ciemność się rozpada
na powierzchnię światła daję nura
lecz jasność jak to jasność
staje się ponura
uciekam więc w szarości
czcionek farb miłosnej codzienności
lecz gdzie indziej lepiej mi być może
niż przy Tobie Miłościwy Boże ?
a ciemność się rozpada
na powierzchnię światła daję nura
lecz jasność jak to jasność
staje się ponura
uciekam więc w szarości
czcionek farb miłosnej codzienności
lecz gdzie indziej lepiej mi być może
niż przy Tobie Miłościwy Boże ?
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Bóg, sens
Bóg, sens
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Nurkuję w słój konfitur]
Antypatycznie wobec zimy
Białogłowe rymy
Bóg
* * * [Nurkuję w słój konfitur]
Antypatycznie wobec zimy
Białogłowe rymy
Bóg