Gogłuska Marta - Białe szaty
promienie słońca wydarte z oczu bogów
resublimowane w parze ich ust
w krzepiącą twardą bryłę
zagubioną w anielskich szatach
rozprute śnieżne szwy
upadają z kłębami wełny
staczają się z niebios
topią na szaro pod
martwym wodnistym wzrokiem
zabłąkanych przechodniów
diabły chodnika
śnieży
resublimowane w parze ich ust
w krzepiącą twardą bryłę
zagubioną w anielskich szatach
rozprute śnieżne szwy
upadają z kłębami wełny
staczają się z niebios
topią na szaro pod
martwym wodnistym wzrokiem
zabłąkanych przechodniów
diabły chodnika
śnieży
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
śnieg anioły diabły wspomnienia szaty
śnieg anioły diabły wspomnienia szaty
Pozostałe wiersze autora:
Białe szaty
Drzewo bez gałęzi
Fuga na wiatr i Światło
Obrazek
Przebudzenia
Święta noc
Białe szaty
Drzewo bez gałęzi
Fuga na wiatr i Światło
Obrazek
Przebudzenia
Święta noc