wiersze-poezja.info

 

Straszewski Konrad - Bez prowizji

Gdyby chociaż jeden sen mógł stać się realnym
Wybrałbym ten w którym trzymamy się za ręce
Tam gdzie uczucie już nie jest przypadkiem fatalnym
Nie ma barier nikt nie pamięta o serca udręce
Idziemy tak Ty i ja nikt się nie ogląda nie potępia świat
Uśmiechasz się jak zawsze i mówisz że kochasz
Dlaczego to jest sen dlaczego kocham jak wariat
Zachowuję się jak potępieniec a czuję serca drżenie
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość, sen
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
Us gdańsk | upload zdjęć | Bilion stron w Google | katering cala polska | odżywki olimp