de Sade Faust - Arki nie było...
W ogrodzie przecudnym, śpiewnym i gnuśnym
spadła kropelka z nieba wielkiego,
a za nią rosa dźwięcząca,
a za nią mgła, do snu idąca...
I rzeka powstała, rwąca, bezwstydna,
co bluźnierczym ozorem, niewinne brzegi,
w namiętnym tańcu, całując, uwiodła...
I piaski wstydliwe w tangu zginęły,
z rzeką okrutną, z morzem bezkresnym...
I wieczna woda nastała, świat utopiła,
w otchłaniach błękitu, lud boży zgubiła...
Faust de Sade 8. III. 2002
spadła kropelka z nieba wielkiego,
a za nią rosa dźwięcząca,
a za nią mgła, do snu idąca...
I rzeka powstała, rwąca, bezwstydna,
co bluźnierczym ozorem, niewinne brzegi,
w namiętnym tańcu, całując, uwiodła...
I piaski wstydliwe w tangu zginęły,
z rzeką okrutną, z morzem bezkresnym...
I wieczna woda nastała, świat utopiła,
w otchłaniach błękitu, lud boży zgubiła...
Faust de Sade 8. III. 2002
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
filozofia??
filozofia??
Pozostałe wiersze autora:
Amarantos - żywot wieczny
Arki nie było...
Ars Amandi
Ile Ciebie...
Lilith
Nie wolno... - pokolenie dzieci niechcianych
Amarantos - żywot wieczny
Arki nie było...
Ars Amandi
Ile Ciebie...
Lilith
Nie wolno... - pokolenie dzieci niechcianych