Bociański Grzegorz - Anka
Za oknem jest ciemność
Pingwini krzyk ciszę tę bezdenną
Nieśmiało rozrywa
Tam tak pusto
Więc wpatruję się tępo w śmietnik
Ona zaś oddala się nieubłaganie każdej niemal nocy
Kiedy bezwstydnie odpływa w czeluść uniesienia
W rozkoszną dal
Pingwini krzyk ciszę tę bezdenną
Nieśmiało rozrywa
Tam tak pusto
Więc wpatruję się tępo w śmietnik
Ona zaś oddala się nieubłaganie każdej niemal nocy
Kiedy bezwstydnie odpływa w czeluść uniesienia
W rozkoszną dal
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
niesczęśliwa miłość, melancholia, zauroczenie
niesczęśliwa miłość, melancholia, zauroczenie