Słowacki Juliusz - Anioł ognisty - mój anioł lewy...
Anioł ognisty - mój anioł lewy
Poruszył dawną miłości strunę.
Z tobą! o! z tobą, gdzie białe mewy,
z tobą w podśnieżną sybirską trunę,
Gdzie wiatry wyją tak jak hyjeny,
Tam, gdzie ty pasasz na grobach reny.
Z grobowca mego rosną lilije,
Grób jako biała czara prześliczna -
Światło po nocy spod wieka bije
I dzwoni cicha dusza muzyczna.
Ty każesz światłom onym zagasnąć,
Muzykom ustać - duchowi zasnąć.
Ty sama jedna na szafir święty
Modlisz się głośno - a z twego włosa,
jedna za drugą - jak dyjamenty,
Gwiazdy modlitwy lecą w niebiosa.
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Bo mię matka moja miła]
* * * [Daje wam tę ostatnią...]
* * * [Los mię już żaden...]
* * * [Miło po listku rwać niepełną stokroć]
* * * [Pośród niesnasek Pan Bóg uderza]
Anioł ognisty - mój anioł lewy...
Anioły stoją na rodzinnych polach...
Bo to jest wieszcza najjaśniejsza chwała...
Do matki
Grób Agamemnona
Hymn (Smutno mi Boże!)
Jest chwila gdy się ma księżyc pokazać (fragment)
Jeżeli kiedy w tej mojej krainie...
Ojciec zadżumionych
Ostatnie wspomnienie. Do Laury
Rozłączenie
Rozmowa z piramidami
Sonet
Sonety
Stokrótki
Sumienie
Testament mój
* * * [Bo mię matka moja miła]
* * * [Daje wam tę ostatnią...]
* * * [Los mię już żaden...]
* * * [Miło po listku rwać niepełną stokroć]
* * * [Pośród niesnasek Pan Bóg uderza]
Anioł ognisty - mój anioł lewy...
Anioły stoją na rodzinnych polach...
Bo to jest wieszcza najjaśniejsza chwała...
Do matki
Grób Agamemnona
Hymn (Smutno mi Boże!)
Jest chwila gdy się ma księżyc pokazać (fragment)
Jeżeli kiedy w tej mojej krainie...
Ojciec zadżumionych
Ostatnie wspomnienie. Do Laury
Rozłączenie
Rozmowa z piramidami
Sonet
Sonety
Stokrótki
Sumienie
Testament mój