Wierzyński Kazimierz - Aleja w głębi czasu
Posągi stoją w głębi czasu,
W przejrzystej wodzie głębinowej:
Twarze obmyte z rysów,
Oczy zjedzone solą,
Ramiona bez rąk,
Stopy na płask
I nawet fałdy szat
Spływają po nich
W poszarpanych plisach.
To są wyspy w morzach minionych,
W ciszy znieruchomienia,
W obojętnej przyrodzie:
Tędy szła miłość ludzka
I kuła w marmurach
Aleje swojego uśmiechu.
Kto i dla kogo - nie wie nikt,
Jest to ostatni przewodnik
Głębinowego bytu:
Bez twarzy, bez rąk i bez szat,
Sama nagość w kamieniu,
Sama nagość miłości
Nie zatraconej w czasie,
Nie roztopionej w przyrodzie,
Nie odebranej człowiekowi.
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Budzę się w nocy...]
* * * [Hej! Świat się kręci!]
* * * [I znów jest tak...]
* * * [Jak płomień, przylgnąć wzdłuż twojego ciała,]
* * * [Podściel twe pyszne, świetne ciało]
* * * [Sen mara...]
* * * [Tyś jest, jak dzień wiosenny z pogodą błękitną,]
* * * [Zielono nam w głowie...]
Aleja w głębi czasu
Archiwum
Ballada o Kartaginie
Barbakan warszawski
Castroggiovanni
Co jest za mną
Etiuda na jesień
Kraków
Księżyc
Kurhany
Kwiat pomarańczy
Lato
Matowe lustro
Miłość
Na łące
Na proces moskiewski
Na rozwiązanie Armii Krajowej
Obłok
Ojczyzna chochołów
Pieśń ze środka miasta
Psalm o wierzbach
Pustka
Rozmowa w bibliotece
Skok o tyczce
Słyszę czas
Ty jesteś taka ładna
Umiłowanie
Usta twoje całując
W czarnym kamieniu
Wieczór w bzach
Zapach
* * * [Budzę się w nocy...]
* * * [Hej! Świat się kręci!]
* * * [I znów jest tak...]
* * * [Jak płomień, przylgnąć wzdłuż twojego ciała,]
* * * [Podściel twe pyszne, świetne ciało]
* * * [Sen mara...]
* * * [Tyś jest, jak dzień wiosenny z pogodą błękitną,]
* * * [Zielono nam w głowie...]
Aleja w głębi czasu
Archiwum
Ballada o Kartaginie
Barbakan warszawski
Castroggiovanni
Co jest za mną
Etiuda na jesień
Kraków
Księżyc
Kurhany
Kwiat pomarańczy
Lato
Matowe lustro
Miłość
Na łące
Na proces moskiewski
Na rozwiązanie Armii Krajowej
Obłok
Ojczyzna chochołów
Pieśń ze środka miasta
Psalm o wierzbach
Pustka
Rozmowa w bibliotece
Skok o tyczce
Słyszę czas
Ty jesteś taka ładna
Umiłowanie
Usta twoje całując
W czarnym kamieniu
Wieczór w bzach
Zapach