wiersze-poezja.info

 

Skindzier Tomasz - Aleja

Idę przez aleję
pewnej listopadowej nocy.
Ciemno, zimno, pięknie.
Mijam kolejne ołtarze ludzkich słabości.
Ołtarz nienawiści-mnie nie dotyczy
Ołtarz beznadziejności-nie zawsze byłem sobą
Ołtarz wiary-dla mnie nie istnieje
Ołtarz marnotrawstwa-wszystkie pełne rozrywki noce
Ołtarz bólu-który zadałem i imi uczyniono
Ołtarz cudzołustwa-ile tego było nikt nie wie
Ołtarz uzależnień-tu stoję na dłużej
Prochy-czy to już przeszłość czy odroczenie wyroku
Wóda-była i to długo;nerki bolą-bardzo mocno
Papierosy-ciągle są i chyba one trzymają mnie przy życiu
Idę dalej-czas leci nieubłaganie
Ołtarz niespełnionych nadzieji0-było wiele,została jedna
Ołtarz niedokończonych spraw-zbyt wiele by o tym myśleć
Ołtarz moich marzeń-jesteś tam i zawsze będziesz...
.........Mam nadzieję

sierpień 2003
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Aleja
Biuro Rachunkowe Odżywki OLIMP kredyty przez telefon tusze,tonery imprezy plenerowe
poradnik dla webmastera | Lek na chorobę Alzheimera | programista php | usługi hydrauliczne warszawa | tarasy drewniane