Staszewski Stanisław - A gdy będę umierał
A gdy będę umierał,
To nie przyjdzie generał.
Ziewnie z cicha dyrektor,
Bo umiera byle kto.
Serce pluśnie w staw ciszy,
Doktór papier podpisze.
Szakal z hieną z kantorka
Złożą rzeczy do worka.
Żona przyjdzie w welonie:
Masz przepustkę, Charonie.
Złoty ząbek zostawić,
Piórko z głową poprawić.
A gdy będę chowany,
Syn zapłacze pijany.
Zdepcze szarfy dostojne,
Potem pójdzie na wojnę.
Na cmentarzu pod murem
Słońce zajdzie za chmurę,
Drobny deszczyk pokropi,
Pamięć moją zatopi.
A na stypie z bigosem
Strasznym krzyknie ktoś głosem.
Wyjdziesz patrzeć kto woła,
Znajdziesz ciszę dookoła.
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
A gdy będę umierał
Bal kreślarzy
Baranek
Celina
Dziewczyna się bała pogrzebów
Gwiazda szeryfa
Inżynierowie z Petrobudowy
Jeśli zechcesz odejść - odejdź
Knajpa morderców
Kołysanka stalinowska
Królowa życia
Kurwy wędrowniczki
Latający Holender
Marianna
Nie dorosłem do swych lat
Notoryczna narzeczona
Samotni ludzie
Starszy asystent John
W czarnej urnie
Zastanówcie się sami
Życie erotomana
A gdy będę umierał
Bal kreślarzy
Baranek
Celina
Dziewczyna się bała pogrzebów
Gwiazda szeryfa
Inżynierowie z Petrobudowy
Jeśli zechcesz odejść - odejdź
Knajpa morderców
Kołysanka stalinowska
Królowa życia
Kurwy wędrowniczki
Latający Holender
Marianna
Nie dorosłem do swych lat
Notoryczna narzeczona
Samotni ludzie
Starszy asystent John
W czarnej urnie
Zastanówcie się sami
Życie erotomana