Drozd Ivona - 25 th July 1999
Gdy Ciebie tu nie ma,
cukier ma gorzki smak.
Gdy Ciebie tu nie ma,
nie chodzę spać w obawie,
że ktoś inny mógłby
wkraść się w moje sny.
Gdy Ciebie tu nie ma,
pasjanse są nieprzychylne.
Gdy Ciebie tu nie ma,
świat ma cztery czarne ściany
Gdy Ciebie tu nie ma,
w moim pokoju goszczą
niezapominajki.
Przyjdź więc,
wystaw słonce przed mój dom
i wiedz,że lampka portu
mojego serca,
nie wygasa nigdy...
-Marcinowi Wójcikowi
cukier ma gorzki smak.
Gdy Ciebie tu nie ma,
nie chodzę spać w obawie,
że ktoś inny mógłby
wkraść się w moje sny.
Gdy Ciebie tu nie ma,
pasjanse są nieprzychylne.
Gdy Ciebie tu nie ma,
świat ma cztery czarne ściany
Gdy Ciebie tu nie ma,
w moim pokoju goszczą
niezapominajki.
Przyjdź więc,
wystaw słonce przed mój dom
i wiedz,że lampka portu
mojego serca,
nie wygasa nigdy...
-Marcinowi Wójcikowi
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
miłość,tesnota
miłość,tesnota
Pozostałe wiersze autora:
* * * [...teraz już nie boję się]
* * * [Ból.Chyba chce być...]
* * * [Bywa siła,]
* * * [Idę...moje stopy i myśli przez wiatr niesione,]
* * * [Minąć Cię..chciwość oczu nie pozwala,]
* * * [Nie tylko Ty masz instynkt łowcy-]
* * * [Nie wiesz,ile snów kosztowało mnie,]
* * * [Prawdziwy mężczyzna...]
* * * [Ścianą nocy otulona,]
* * * [Taki bezruch zapanował nad światem, gdy tego dnia]
* * * [Tylko ktoś,kto nie umie już płakać,]
* * * [Ubiegłej nocy znów wołałam w Niebo oddzielone sufitem.]
* * * [Ubiegłej nocy znów wołałam w Niebo...]
* * * [Żal mi chwil,które będę oglądać]
* * *[Gdy świat oddychał...]
1 st October 2001
25 th July 1999
6 th October 2003
8-01-2000
* * * [...teraz już nie boję się]
* * * [Ból.Chyba chce być...]
* * * [Bywa siła,]
* * * [Idę...moje stopy i myśli przez wiatr niesione,]
* * * [Minąć Cię..chciwość oczu nie pozwala,]
* * * [Nie tylko Ty masz instynkt łowcy-]
* * * [Nie wiesz,ile snów kosztowało mnie,]
* * * [Prawdziwy mężczyzna...]
* * * [Ścianą nocy otulona,]
* * * [Taki bezruch zapanował nad światem, gdy tego dnia]
* * * [Tylko ktoś,kto nie umie już płakać,]
* * * [Ubiegłej nocy znów wołałam w Niebo oddzielone sufitem.]
* * * [Ubiegłej nocy znów wołałam w Niebo...]
* * * [Żal mi chwil,które będę oglądać]
* * *[Gdy świat oddychał...]
1 st October 2001
25 th July 1999
6 th October 2003
8-01-2000