Wala Krzysztof - 24 godziny miłości
Jeszcze wczoraj goniłem anioły..
uskrzydlony, przemierzałem bezkres rozkoszy
miłość płoneła, żar ogrzewał me serce
skołatane bólem z przeszłości
ciało drgało, dotyk był błogosławieństwem
ma dusza tego potrzebowała, a umysł?
rozum, mądrość? Ach gdzie one były?
nie ma dla nich miejsca, gdy uczucie
ogarnia Cię, przejmuje kontrolę, zawłada Tobą
jesteś jak malutkie dziecko.....bezbronny...
doba minęła, teraz łzy żłobią mą twarz
powolutku spływają, drażnią i ranią
wczoraj jeszcze pogodne oblicze
wyczuwam tą gorycz w kącikach swych ust...
i niżej ociekają, dokonując swego szkaradnego dzieła
CZY WIĘC WARTO SZUKAĆ MIŁOŚCI....??
uskrzydlony, przemierzałem bezkres rozkoszy
miłość płoneła, żar ogrzewał me serce
skołatane bólem z przeszłości
ciało drgało, dotyk był błogosławieństwem
ma dusza tego potrzebowała, a umysł?
rozum, mądrość? Ach gdzie one były?
nie ma dla nich miejsca, gdy uczucie
ogarnia Cię, przejmuje kontrolę, zawłada Tobą
jesteś jak malutkie dziecko.....bezbronny...
doba minęła, teraz łzy żłobią mą twarz
powolutku spływają, drażnią i ranią
wczoraj jeszcze pogodne oblicze
wyczuwam tą gorycz w kącikach swych ust...
i niżej ociekają, dokonując swego szkaradnego dzieła
CZY WIĘC WARTO SZUKAĆ MIŁOŚCI....??
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
utracona miłość, ulotne szczęście, przemijające chwile życia
utracona miłość, ulotne szczęście, przemijające chwile życia