Trzewik Karolina - 1939-1945
Nie wiem jak można było stać z boku i pozwolić ci robić co chciałeś,
nie wiem jak można było zawiązywać oczy opaską i zatykać uszy,
nie wiem jak można było udawać, że tego nie ma,
nie wiem-
Nie pojmuję twej potęgi,
ślepego posłuszeństwa,
bezwzględności,
nienawiści,
nie pojmuję-
Może gdyby ktoś zareagował,
pokazał, że można inaczej,
a nie odkrywał przed tobą
swój strach i bezsilność,
nie musiano by zapełniać nieba czystymi duszami-
nie wiem jak można było zawiązywać oczy opaską i zatykać uszy,
nie wiem jak można było udawać, że tego nie ma,
nie wiem-
Nie pojmuję twej potęgi,
ślepego posłuszeństwa,
bezwzględności,
nienawiści,
nie pojmuję-
Może gdyby ktoś zareagował,
pokazał, że można inaczej,
a nie odkrywał przed tobą
swój strach i bezsilność,
nie musiano by zapełniać nieba czystymi duszami-
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: