Smolarczyk Grzegorz - 05.07.2003
Czy wolno tak zgasnąć
W cieniu siebie skryć
Zamknąć moc swą ciasno
Superjasną przyjść
Co z duszami w blasku
Kielich w dłoni drży
Czym przekupić czarną
Która wciąż się mści
Niczym diabeł nocy
Błąka się po snach
Obecność zdradzi bólem
Wykradnie ciepło z nas
Walczyć, czy się poddać
Szepnij w końcu nam
Czemu milczysz w chwili
Kiedy nam Cię brak
Syn Twój krzyczy w ciszy
Gromem zsyłasz znak
Pozwól czuć opiekę
Jemu tego brak
Wierzy w Ciebie w sile
Wbrew cierpieniu zła
Czemu każesz patrzeć
W żywot Twoich ran
W cieniu siebie skryć
Zamknąć moc swą ciasno
Superjasną przyjść
Co z duszami w blasku
Kielich w dłoni drży
Czym przekupić czarną
Która wciąż się mści
Niczym diabeł nocy
Błąka się po snach
Obecność zdradzi bólem
Wykradnie ciepło z nas
Walczyć, czy się poddać
Szepnij w końcu nam
Czemu milczysz w chwili
Kiedy nam Cię brak
Syn Twój krzyczy w ciszy
Gromem zsyłasz znak
Pozwól czuć opiekę
Jemu tego brak
Wierzy w Ciebie w sile
Wbrew cierpieniu zła
Czemu każesz patrzeć
W żywot Twoich ran
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: