Jarzyna Anna - ...
Ja- płaczę w szkolnym korytarzu,
Ty-przechodzisz obok, spoglądasz na mnie
I mnie mijasz!
Lecz po chwili się cofasz i zbliżasz do mnie,
Patrzysz na mnie i dostrzegasz moje łzy....
Czułym spojrzeniem próbujesz powstrzymać ich potok,
Lecz bezskutecznie!
Dopiero, gdy obejmujesz mnie swoim silnym ramieniem
I tulisz tuż obok swego mocno bijącego serca,
To łzy giną, jakby wyczerpała się studnia z której się brały.
Na twarzy pojawia się nieśmiały rumieniec,
W sercu niezidentyfikowane ciepło.
Czuły buziak na pocieszenie i ten wspaniały uśmiech, rozkrusza lód.
Lecz nagle odchodzisz, ale ze wspomnieniem powrotu.
Wrócisz....
Ty-przechodzisz obok, spoglądasz na mnie
I mnie mijasz!
Lecz po chwili się cofasz i zbliżasz do mnie,
Patrzysz na mnie i dostrzegasz moje łzy....
Czułym spojrzeniem próbujesz powstrzymać ich potok,
Lecz bezskutecznie!
Dopiero, gdy obejmujesz mnie swoim silnym ramieniem
I tulisz tuż obok swego mocno bijącego serca,
To łzy giną, jakby wyczerpała się studnia z której się brały.
Na twarzy pojawia się nieśmiały rumieniec,
W sercu niezidentyfikowane ciepło.
Czuły buziak na pocieszenie i ten wspaniały uśmiech, rozkrusza lód.
Lecz nagle odchodzisz, ale ze wspomnieniem powrotu.
Wrócisz....
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: