Bargieł Marcin - śmiertelna kobieta
Jesteś szeptem przy mnie,
Jak spokojnie, jak niewinnie,
Tak jak w domu,
Tam wśród zgonów...
Tam, gdzie śmierć w wyziewie,
Tam jest kres,
Tam, w mrocznym powiewie
Spokój, sens...
Tam tak pachnie czerń,
Tak smakują łzy,
Tak obcy cierń,
Tak realne sny...
Tak daleko tam...
Tam, gdzie Pan,
I tak blisko nam,
Tu, gdzie każdy sam...
Gdzie samotność drga,
Gdzie pustka rwie,
Gzie ja...
Gdzie mnie...
A oto jest, chwila,
Jej wypełnienia,
Ta, która umila,
Najtwardsze istnienia.
Jak spokojnie, jak niewinnie,
Tak jak w domu,
Tam wśród zgonów...
Tam, gdzie śmierć w wyziewie,
Tam jest kres,
Tam, w mrocznym powiewie
Spokój, sens...
Tam tak pachnie czerń,
Tak smakują łzy,
Tak obcy cierń,
Tak realne sny...
Tak daleko tam...
Tam, gdzie Pan,
I tak blisko nam,
Tu, gdzie każdy sam...
Gdzie samotność drga,
Gdzie pustka rwie,
Gzie ja...
Gdzie mnie...
A oto jest, chwila,
Jej wypełnienia,
Ta, która umila,
Najtwardsze istnienia.
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
szept, dom, łzy, cierń, samotność, pustka, sny.
szept, dom, łzy, cierń, samotność, pustka, sny.