Górka Sylwia - Śpiewający słoń
O leniu co drzemał w cieniu
znacie
o świecie do góry nogami
też wiecie
Ale o słoniu co śpiewał na drzewie
nikt nie wie
A słoń ani w różowym kolorze
Ani Trąbalski broń Boże
a śpiewa jak mała ptaszyna
trąbą się drzewa trzyma
i nutki wypuszcza śliczne
raz skocznie a raz lirycznie
Martwi się mama i tato
co krewni powiedzą na to
Jak można udawać ptaka
kiedy postura nie taka
A w ogóle co to za ptak
któremu skrzydeł brak
Po radę poszli do sowy
bo mędrzec to etatowy
Sowa długo myślała
piórem głowę drapała
Aż w końcu mówi tak
nie ważne czy to ptak
tu wniosek jest oczywisty
że słoń ma serce artysty
Odtąd co dzień moi mili
wszyscy słuchać chodzili
słuchać słoniowych treli
bo cenić artystów umieli
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
Śpiewający słoń
Śpiewający słoń
Pozostałe wiersze autora:
Anieli siedzieli widzieli
Anioł i wiewiórka
Bajkowa Chatka
Cisza, cisza biała
Jabłka
Jakie śmieszne te litery
Jeszcze o wakacjach
Lato
Mokre wakacje
Napadało śniegu tyle
Nim przeszła połowę drogi
nuta
Popatrz...
Skakały zające po łące
Smok się smoczy
Śpiewający słoń
Tęsknota
Wielki wóz
Wiersz na kartke urodzinową!
Wokół zrobiło się biało
Zimowa nostalgia
Anieli siedzieli widzieli
Anioł i wiewiórka
Bajkowa Chatka
Cisza, cisza biała
Jabłka
Jakie śmieszne te litery
Jeszcze o wakacjach
Lato
Mokre wakacje
Napadało śniegu tyle
Nim przeszła połowę drogi
nuta
Popatrz...
Skakały zające po łące
Smok się smoczy
Śpiewający słoń
Tęsknota
Wielki wóz
Wiersz na kartke urodzinową!
Wokół zrobiło się biało
Zimowa nostalgia