Twardowski Jan - Śpieszmy się
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego.
Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno
Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnia czy ostatnia pierwsza.
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
Kategoria:
Poezja polska
Poezja polska
Tagi tego wiersza:
Pozostałe wiersze autora:
* * * [Boże spraw żebym nie zasłaniał sobą Ciebie]
Aby się stało
Aniele Boży
Anioł
Anioł poważny i niepoważne pytania
ankieta
Bliscy i oddaleni
Boję się Twojej miłości
Bóg
Było
Co zginęło
Co zostało we mnie
Czekanie
Dlaczego
Do albumu
Drzewa niewierzące
Dziękuję
Dziękuję Ci po prostu za to, że jesteś
Głodny
Istnienie
Jest
Jeszcze
Jeśli miłość
Kiedy mówisz
Kłopoty zakochanych
Koło domu
Miłość
Mniej więcej
Mówią
Mrówko, ważko, biedronko
Na szpilce
Nadzieja
Naucz się dziwić
Nic
Nic nie wiedzieć
Nie
Nie martw się
Nie mogę trafić
Noc
O maluchach
O Miłości bez serca
O stale obecnych
Ocalenie
Oda do rozpaczy
Piosenka
Poczekaj
Podziękowania
Pomyśl
Powązki
Powiedzcie to dalej
Powrót
Przestroga
Przeszłość
Przetrzyma
Pytania
Pytasz
Rachunek dla dorosłego
Różne samotości
Ryczał
Siedmiowiersz
Skrupuły pustelnika
Spójrz
Sprawiedliwość
szukac tylko gdzie ...
Szukałem
Śpieszmy się
Święty gapa
To nieprawda że szczęście
To nieprawdziwe
To samo
Trudno
Tylko mali grzesznicy
Usłyszane zapisane
Ważne
Wielka mała
Wiersz z banałem w środku
Wierzę
Wszystko co dawne
Wyjaśnienie
Wyznanie
Z Tobą
Zaufałem drodze
Znowu
Żal
Żeby się obudzić
Żeby wrócić
Życie
* * * [Boże spraw żebym nie zasłaniał sobą Ciebie]
Aby się stało
Aniele Boży
Anioł
Anioł poważny i niepoważne pytania
ankieta
Bliscy i oddaleni
Boję się Twojej miłości
Bóg
Było
Co zginęło
Co zostało we mnie
Czekanie
Dlaczego
Do albumu
Drzewa niewierzące
Dziękuję
Dziękuję Ci po prostu za to, że jesteś
Głodny
Istnienie
Jest
Jeszcze
Jeśli miłość
Kiedy mówisz
Kłopoty zakochanych
Koło domu
Miłość
Mniej więcej
Mówią
Mrówko, ważko, biedronko
Na szpilce
Nadzieja
Naucz się dziwić
Nic
Nic nie wiedzieć
Nie
Nie martw się
Nie mogę trafić
Noc
O maluchach
O Miłości bez serca
O stale obecnych
Ocalenie
Oda do rozpaczy
Piosenka
Poczekaj
Podziękowania
Pomyśl
Powązki
Powiedzcie to dalej
Powrót
Przestroga
Przeszłość
Przetrzyma
Pytania
Pytasz
Rachunek dla dorosłego
Różne samotości
Ryczał
Siedmiowiersz
Skrupuły pustelnika
Spójrz
Sprawiedliwość
szukac tylko gdzie ...
Szukałem
Śpieszmy się
Święty gapa
To nieprawda że szczęście
To nieprawdziwe
To samo
Trudno
Tylko mali grzesznicy
Usłyszane zapisane
Ważne
Wielka mała
Wiersz z banałem w środku
Wierzę
Wszystko co dawne
Wyjaśnienie
Wyznanie
Z Tobą
Zaufałem drodze
Znowu
Żal
Żeby się obudzić
Żeby wrócić
Życie