Piątek Marta - Śmierć, alo życie
idąc po polu odchłani
stąpam po pozostałościach
walki mojego życia ze śmiercią.
sieję nadzieję na nowy, lepszy czas.
bezmyślnie tłukę młotkiem w kamienie
które obiciążają i tak już nadmiar
moich trosk.
zatrzymuję się przy płocie,
na którym widnieje mech.
zielony, z dużą brodą.
zbliżam do niego twarz.
juz nie pamiętam tego,
co bylo dalej.
śmierć, albo życie...
stąpam po pozostałościach
walki mojego życia ze śmiercią.
sieję nadzieję na nowy, lepszy czas.
bezmyślnie tłukę młotkiem w kamienie
które obiciążają i tak już nadmiar
moich trosk.
zatrzymuję się przy płocie,
na którym widnieje mech.
zielony, z dużą brodą.
zbliżam do niego twarz.
juz nie pamiętam tego,
co bylo dalej.
śmierć, albo życie...
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza:
śmierć, życie
śmierć, życie
Pozostałe wiersze autora:
Do Boga
Dzień
Jestem aniołem zrodzonym z popiołu
Miłość
Śmierć, alo życie
Wiersz o zmroku
Do Boga
Dzień
Jestem aniołem zrodzonym z popiołu
Miłość
Śmierć, alo życie
Wiersz o zmroku